Rumunia

...now browsing by tag

 
 

Wspomnienie wakacji

piątek, Październik 3rd, 2008

Ledwie 3 października, a za oknem iście listopadowa pogoda. Chłód i deszcz. I pomyśleć, że kilka tygodni wcześniej, w ciepłych, słonecznych promieniach pokonywałem kolejne kilometry…

Wakacje niewątpliwie udały się. Najpierw pobyt w Rumunii, później 2 tygodnie rowerem po Polsce, a na koniec wiele wycieczek rowerowych po okolicach Zwolenia. Postanowiłem wrócić do tamtych chwil, które na długo pozostaną w mojej pamięci, mam przynajmniej taką nadzieję.

Pobyt w Rumunii

Śniadanie w drodze do Stana de Vale

Śniadanie w drodze do Stana de Vale, po nocy spędzonej na dziko w górach.

Góry Apuseni

Góry Apuseni w Rumunii

Zamek w Bran

Zamek Bran z mniej znanej perspektywy- interesujący fragment ściany nad wejściem do zamku.

Pałac parlamentu

Pałac Parlamentu w Bukareszcie, 2-największy budynek na świecie po Pentagonie. Chory sen dyktatora.

Wspomnienia z rajdu rowerowego po Polsce – 1500 km.

Burza w Starym Drawsku

Stare Drawsko w czasie burzy, która nadeszła nad miejscowość. Padający poziomo deszcz stanowił niesamowity widok.

okolice Połczyna Zdroju

Bele siana owinięte w folię. Towarzyszyły nam w trakcie całego rajdu.

okolice Połczyna-Zdroju

To już Pojezierze Drawskie. Okolice uzdrowiska Połczyn-Zdrój okazały się bardzo malownicze.

Wycieczki rowerowe w okolicy Zwolenia

makieta zamku w Solcu nad Wisłą

Ta makieta przedstawia zamek w Solcu nad Wisłą. Rekonstrukcję i wspomnienie czasów dawnej świetności. Dla mnie stanowi podsumowanie wycieczek rowerowych w okolicy Zwolenia.

Jak dojechać do Rumunii?

piątek, Październik 3rd, 2008

kilka pomysłów na dojazd do Rumunii

Planujecie wyjazd do Rumunii? Jeżeli opcja własnego samochodu odpada, tani i szybki dojazd do Rumunii może okazać się nie lada problemem. Nie mniej jednak jest możliwość dojazdu bezpośredniego zarówno autobusem, jak i pociągiem. Osoby z zasobniejszym portfelem mogą pokusić się także o lot samolotem. 

Rumunia do tej pory jest mało znana polskim turystom i na ogół decydują się oni na odpoczynek w innych krajach. Ma to zasadniczy wpływ na możliwość dojazdu z naszego kraju do Rumunii. Nie oznacza to jednak, że wygodny dojazd do Rumunii jest niemożliwy. Istnieje kilka bezpośrednich, jak i pośrednich sposobów na dostanie się do Rumunii. Do Rumunii bezpośrednio można się dostać już za około 190 zł. Najdroższy sposób na dotarcie do Rumunii to oczywiście samolot.

W moim przypadku o wyborze środku transportu zadecydował plan zwiedzania Rumunii. Postanowiłem zacząć od Gór Apuseni, wobec czego najrozsądniejsze wydało mi się dotarcie do przygranicznej Oradei.

Dojazd przez Węgry do Oradei

 Niestety, leżąca przy granicy węgierskiej Oradea jest mało popularna wśród turystów. Dlatego dojechałem do niej drogą okrężną. Najpierw autobusem Ecolines za 140 zł pojechałem do Budapesztu. Podróż mało wygodna, bo przez Bratysławę i Wiedeń, a więc baaardzo okrężnie. Stamtąd, z międzynarodowego dworca autobusowego Nepliget, 2 razy dziennie odjeżdża prywatny busik obsługiwany przez Rumunów. 1 wyjazd około 8.30. Autobus jedzie 5 godzin. Sama Oradea jest raczej brzydkim miastem nadgranicznym. Dlatego większość turystów przesiada się i jedzie dalej, w głąb Rumunii. Uparci mogą zatrzymać się w leżącym za miastem kempingu Baia Felix. Jest to raptem 3 km od dworca autobusowego, na którym można wsiąść w autobus jadący do doliny Beius.

Dojazd przez Ukrainę do Suczawy

Bezpośrednio z Polski i stosunkowo wygodnie można dojechać do położonej na Bukowinie Suczawy (Suceava). Bezpośredni autobus wyjeżdża z Przemyśla. W sezonie letnim jeździ 2 razy w tygodniu, a poza sezonem wakacyjnym – raz w tygodniu. Linię obsługuje przewoźnik z Suczawy. Trzeba jednak uważać. Autobus jeździ z Suczawy do Przemyśla i z powrotem. Jeżeli w środę nie wyjedzie z Suczawy (zbyt mało chętnych), to oczywiście nie będzie kursu z Polski. Wtedy pozostaje tranzyt przez Ukrainę. Informacji dotyczących autobusu do Suczawy udziela PKS w Przemyślu.
Jeżeli już zdecydujemy się na dojazd do Rumunii przez Ukrainę, to musimy mieć na względzie, że Ukraina nie należy do Unii Europejskiej (nie zapomnijcie paszportu). A działalność tamtejszej straży granicznej pozostawia wiele do życzenia.

Dojazd do Bukaresztu…

 Stosunkowo łatwiej jest się dostać do rumuńskiej stolicy. Można dojechać pociągiem, ale taki kurs jest względnie drogi (trasa międzynarodowa). Lepiej jest dojeżdżać do kolejnych stacji przygranicznych, a granice przekraczać pieszo. Zajmie to oczywiście więcej czasu, ale daje to szansę na więcej przygód, niż tradycyjny tranzyt bez wychodzenia z pociągu.
Niestety, do połowy 2008 roku Bukareszt pozostawał stolicą zapomnianą wśród przewoźników międzynarodowych, którzy jeździli z naszego kraju. Można próbować pośredniego dojazdu, np. do stolicy Bułgarii Sofii – linią Ecolines, a potem szukać lokalnego przewoźnika, który obsluguje trasy międzynarodowe.

… lub lot

 Do Bukaresztu można oczywiście dolecieć. Niestety, jest to najdroższe z możliwych rozwiązań – kilkukrotnie droższe od opcji autokarowych.

Samochód

 Dobrą pointą tego poradnika jest stwierdzenie, że samochód będzie najlepszym sposobem na dojazd do Rumunii. Jest to najbardziej elastyczny sposób transportu. Nie jesteśmy uzależnieni od granic państowych i rozkładów jazdy. Samochód daje nam także dużo większe możliwości zwiedzania samej Rumunii, zwłaszcza, gdy planujemy wycieczkę objazdową.

Rumunia przypomina pod względem transportu Polskę. Do atrakcyjnych turystycznie regionów trzeba dojechać, a same atrakcje regionu nie są na tyle skupione wokół jednego miejsca, aby poruszanie się transportem publicznym uznać za dogodną formę lokomocji.

Jak poruszać się po Rumunii…

piątek, Październik 3rd, 2008

… żeby nie zbankrutować.

Dwa tygodnie podróżowania po Rumunii, przejazd od przygranicznej Oradei, przez miasta Sighisoara i Brasov, stołeczny Bukareszt, aż po czarnomorską Constancę i bukowińską Suczawę zaowocowały bagażem doświadczeń. Od łapania stopa, aż po pociągi. Przypadkowo udało się nam też podjechać starą furmanką :).

Najprościej… na stopa

Gdy byłem w Moskwie, czy też na ukraińskim Krymie, byłem pod wrażeniem systemu marszrutek. Ale podobny system wzorowo działa również w Rumunii. Zatrzymują się tutaj wszyscy. Od najpopularniejszej Dacii Logan 1,4, aż po wielkie samochody ciężarowe. Niektórzy przechodzą na zawodowstwo i tworzą ze swoich małych busików, czy nawet samochodów osobowych, swoistego rodzaju taksówki-okazje. Na drogach wylotowych miast co chwila ktoś wysiada z samochodu, by dosłownie za moment wsiąść do następnego. Prawdopodobieństwo dłuższego oczekiwania jest raczej minimalne.
Mimo dobrych chęci nam nie udało się skorzystać z takiego systemu. 3 autostopowiczów z potężnymi plecakami mogłoby zniechęcić każdego kierowcę. Ci natomiast, którzy posiadali busiki, widzieli w nas przede wszystkim obcokrajowców z zasobnym portfelem. Ich propozycja ceny za kurs przekraczała to, co płaciliśmy, wsiadając do autobusu. Nie mniej jednak warto spróbować, ludzie są na ogół życzliwi i chętnie pomagają, choć w wyrażeniu tego często przeszkadza bariera językowa.

Transport publiczny, czyli autobus i pociąg

Jeżeli nie podróżujemy po absolutnych pustkowiach, to na ogół nie powinnniśmy mieć problemu z podróżowaniem transportem publicznym. Autobus dociera do większości miejscowości. W tych mniejszych zdarza się tak, że w danym kierunku autobus odjeżdża raz lub dwa dziennie (wczesnym rankiem i późnym popołudniem). Linie kolejowe nie są gęste, jak w Czechach, ale podobne do polskich. Większe miasta mają swoje węzły kolejowe, a przejazd koleją jest nieco tańszy, niż w Polsce. Do wyboru są 4 rodzaje pociągów (od osobowego, poprzez 2 rodzaje przyspieszonych, aż po pociągi intercity).
Niestety, transportem publicznym nie wszędzie dojedziemy, zwłaszcza podróżowanie po bardziej odludnych regionach Rumunii może być problematyczne. Poza tym przewoźnicy rumuńscy nie honorują zniżkami studentów z zagranicy i traktują ich w taryfikatorach jak dorosłych.

Własny samochód

Podróż własnym samochodem okazuje się najlepszym rozwiązaniem zarówno pod względem dojazdu do Rumunii, jak i podróżowania po tym kraju. Sieć stacji beznynowych jest stosunkowo gęsta, a benzyna tańsza, niż w Polsce. Należy jednak uważać na to, co lejemy do baku. W Rumunii, jak  w wielu innych krajach wschodniej Europy, na stacjach benzynowych popularne są paliwa niskooktanowe.
Własny samochód pozwoli nam zabrać więcej bagażu, da też możliwość bardziej elastycznego planowania podróży po kraju. Dużo łatwiej będzie nam dojechać do Żelaznej Bramy, czy też Delty Dunaju. Należy jedynie uważać na przestrzeganie przepisów w ruchu drogowym i ostrożnie wybierać drogi, bo niektóre z nich, zwlaszcza niższych rzędów, pozostawiają wiele do życzenia.