Rajd rowerowy w Bieszczady – 6 dzień

Written by Kolo on Sierpień 20th, 2005

Pilzno – Dębica – Przecław – Mielec – Baranów Sandomierski – Tarnobrzeg, 97 km

Rano nie było za dużo jedzenia, zjedliśmy na szybko jakieś gorące kubki, zrobiliśmy sobie z p. Stachem zdjęcie przed szkołą, później pojechaliśmy obejrzeć dwa kościoły w Pilźnie. Wreszcie trzeba było wyruszyć w drogę. Jechaliśmy razem z kolarzem ze Szczecina w kierunku Dębicy. Tam też pożegnaliśmy się ze starszym panem, który miał mieć pociąg do domu, a my, po zjedzeniu kilku słodkich bułek, ruszyliśmy w kierunku Mielca. Po wrażeniach, jakie pozostawiły na nas góry, płaska droga przez widły Wisły i Sanu była bardzo nurząca. Przeszkadzał wiatr, który wiał pierwszy raz od kilku dni. Przed Mielcem zatrzymaliśmy się w miejscowości Przecław, gdzie zrobiliśmy kilka zdjęć prywatnego zamku- za free. Niedaleko był zresztą drugi prywatny zamek, ale trzeba było zbaczać z drogi więc sobie darowaliśmy. W Mielcu nawet się nie zatrzymaliśmy, strasznie długie miasto ;). Na trasie nie mieliśmy żadnych ciekawszych wydarzeń, raz zatrzymaliśmy się na małe zakupy. Nigdzie nie było napojów izotonicznych :(. Ostatnie zwiedzanie mieliśmy w Baranowie Sandomierskim, gdzie oglądaliśmy zamek. Dość dobrze zachowany, więc zapraszam do obejrzenia. Przed samym Tarnobrzegiem zaintrygował nas wielki zalew, nad którym nikt nie przebywał mimo soboty i słonecznej pogody. Okazało się, że jest to kopalnia siarki ;). Nocleg nasz znajdował się tuż koło centrum, w gminazjum. Poza prysznicem, który pozostawiał wiele do życzenia, byliśmy zadowoleni. W końcu zapłaciliśmy tylko 10 zł ;). Kierowniczka zostawiła nam radio, dzięki czemu pierwszy raz od prawie tygodnia mogliśmy sobie posłuchać muzyki. Postanowiliśmy, że następnego dnia musimy wyjechać najpóźniej o 8.30, bo czeka nas długa droga.

Leave a Comment