Rajd po Polsce 2008, 4 dzień, Olsztyn – Elbląg

Written by Kolo on Sierpień 8th, 2008

Bilans dnia: 105 km, 4,5 h jazdy.

Elbląg wita!

Kolejna zmiana trasy. Zamiast do Malborka pojechaliśmy do… Elbląga. Zdecydowały względy noclegowe. Jakoś nie mamy szczęścia w tym roku i albo schroniska są nieczynne od kilku lat, albo numery telefonów nieaktualne. Mieliśmy listę noclegów w Elblągu od Pani z recepcji hostelu. Większa nadzieja, że coś się trafi, bo w Malborku schroniska nie było.

Po południu miało padać, więc mieliśmy mocne postanowienie, żeby do Elbląga dojechać jak najszybciej. Pan Lech ze schroniska w Olsztynie polecił nam trasę przez Morąg i Pasłęk. Zdecydowaliśmy się posłuchać rady i obraliśmy trasę 527. Lasy, szpalery drzew, pofałdowane pola, jeziora i oczka wodne – cudny widok. Byliśmy też zaskoczeni, że tą drogą wytyczono trasę Tour de Pologne.

W Morągu zrobiliśmy pierwszy dłuższy postój. Miejscowość, jak miejscowość. Ciekawe były fragmenty ceglanych murów, czyżby pozostałość po grodzie (?) W każdym razie po wspięciu się na nie odkryłem… małe bloki. W centrum ciekawy budynek (chyba ratusz połączony z muzeum), przed którym stoją armaty. Foto – obowiązkowe :).

Kilka fotek Morąga.

Morąg

Niezłe działo - Morąg

Odcinek z Morąga do Pasłęka będzie mi kojarzył się z polami i lasami. Spotkaliśmy kilka zaniedbanych wsi i stare, zniszczone gospodarstwa, chyba stare folwarki. Na to też wskazywały nazwy mijanych wsi. A poniżej efekt prac polnych:

Za Morągiem

Piękne widoki towarzyszyły nam aż do skrzyżowania z krajową 7. Do Elbląga zostało ok. 25 kilometrów, a niebo zaczynało się chmurzyć. Łukasz, który ciągnął dłuższą część dnia, znowu lekko padł, a w dodatku zaczął padać deszcz. Sprawy wziąłem w swoje nogi i podkręciłem tempo. Troszkę zmokliśmy, ale nie aż tak bardzo.

Nocleg w Elblągu to sukces, 20 zł w bursie szkolnej, tuż przy starym mieście. Ale nie obyło się bez uszczerbu zdrowotnego. Łukasz ma gulę na ścięgnie Achillesa, a ja odczyn alergiczny na kolanie. Do wesela powinno się zagoić ;).

Około 17 wypogodziło się. Postanowiliśmy zobaczyć Elbląg. Miasto ciekawie… dziwne. Zmyliły nas ładnie prezentujące się, stare kamienice. Spójny styl to rzadkość dla mieszkańca Warszawy. Niestety, kamienice z bliska nie były już tak stare, a jedynie stylizowane. Nie mniej jednak warto zobaczyć.

Na koniec fotki z Elbląga:

Elbląg - stare miasto

Niewtajemniczonym wyjaśniam, że Łukasz mieszka w Zagłobie, ale w woj. lubelskim ;)

Elbląg - Zagłoba

Elbląg - kościół

Elbląg - nietypowe

Elbląg - odkryte fundamenty

Elbląg - artystycznie?

Leave a Comment