Rajd po Polsce 2008, 11 dzień, Piła – Poznań

Written by Kolo on Sierpień 15th, 2008

Bilans dnia: 115 km, 4 h 20 min. jazdy.

Mokro i nudno

Trasa umiarkowanie długa, nudna i przez ostatnie 40 km bardzo mokra. Ale po kolei…

Rano poszedłem do kościoła.  Potem śniadanie, szybkie pakowanie i wyjazd. Pierwszy cel dnia to miejscowość Ujście. Dojeżdżamy tam szybko przy bardzo małym ruchu. Generalnie mamy sporą obawę o pogodę. Co pewien czas z chmur spadają krople deszczu, ale potem przestaje i wydaje się, że uda się skończyć na sucho. W Ujściu zaliczyliśmy mały podjazd na przewietrzenie płuc.

Tego dnia jechaliśmy dość szybko, bo wiatr sprzyjał. Po drodze zrobiliśmy sobie jeden dłuższy odpoczynek. Niestety, w pewnym momencie Łukasz tradycyjnie złapał kapcia. Zatrzymaliśmy się na przystanku autobusowym. I wtedy zaczęło padać. 6 kapeć, przydarzają się zdecydowanie zbyt często. Łukasz zmienił dętkę, ale postanowiliśmy poczekać, bo pada dość mocno. Na przystanku spędziliśmy jakieś 1,5-2 godziny. W końcu stwierdziliśmy, że nie ma sensu dalej czekać. Kolejne 40 km jedziemy w deszczu, do samego Poznania. Jesteśmy przemoczeni kompletnie. Przy dojeździe do Poznania był też spory ruch, powroty popołudniowe do centrum.

Tuż przed Poznaniem minęliśmy Suchy Las. Bardzo podobała mi się nazwa tej miejscowości :). W Poznaniu jedziemy do schroniska młodzieżowego. Pani znajduje nam dwa miejsca w pokoju 6-osobowym. W pokoju mieszka 3 inne osoby, dwóch gości przyjechało zwiedzać Wielkopolskę. 3 chłopak na drugi dzień miał zawody ze strzelania z wiatrówki.

Po przebraniu i wypraniu mokrych rzeczy idziemy na zakupy. Znajdujemy czynny sklep, jak to w święta, spora kolejka po alkohol. Wieczorem oglądamy wiadomości i fragent jakiegoś filmu i idziemy spać.

Leave a Comment