Dzisiaj zamiast treningu rowerowego zaliczyłem wizytę w sklepie. Wszystko przez deszcz. Uznałem, że czas najwyższy kupić błotniki. Dobra okazja, żeby zobaczyć, jak przygotowane są działy rowerowe dużych sklepów.
W GoSport rowery z nowej kolekcji już stoją, ale reszta ma przyjechać dopiero w połowie marca. Wyłożono natomiast końcówki ubiegłorocznych kolekcji. Do kupienia bardzo przyzwoite plecaki Kelly’s za 70 zł. Trochę żałuję, że kupiłem inny w zeszłym roku, ale czas naglił. Te, które można kupić teraz, są bardzo fajne, bo bardziej pojemne i w bardziej neutralnych kolorach. Poza tym na sklepie bieda.
InterSport w ofercie ma jedynie wystawione rowery, strojów rowerowych ani akcesoriów z ubiegłych sezonów nie znalazłem.
Odziwo swoje sprawunki załatwiłem w Realu. Tam stoisko rowerowe już jest przygotowane. Udało mi się znaleźć zarówno błotniki, jak i spinacze do bagażu. Zacznę może od tej drugiej sprawy. Po co mi właściwie spinacze do bagażu? We wpisicie Przyczepka rowerowa Extrawheel pisałem o wadach i zaletach przyczepki Extrawheel. Zwróciłem uwagę na odpowiednie napięcie sieci w celu uniknięcia przetarcia cordurowego stelaża. Na naszym wyjeździe Łukasz wpadł na pomysł, aby sieci spinać linką. Pisał też o takim sposobie radzenia sobie z naprężeniem Marcin Chyła (zobacz stronę). Od tego czasu szukałem takich napinaczy. Nie miałem natomiast pojęcia, jak to się fachowo nazywa, przez co w sklepach internetowych napinaczy nie znalazłem. Może Wam się to przyda – szukajcie na hasła takie jak: spinacz do bagażu, lub pająk bagażowy. Koszt takich spinaczy to 5 zł za 2 spinacze po 50 cm, lub 5 zł za 1 spinacz 1 metrowy.
Drugim nabytkiem są błotniki. Do wyboru było kilka firm, ja postawiłem na błotniki SKS CrossBoard set. Jak zapewnił producent na opakowaniu, jest to zestaw uniwersalny do montażu w rowerach MTB i trekking o kołach rozmiarów 26 i 28 cali. Błotnik tylny montuje się na sztycy podsiodłowej. Natomiast błotnik przedni wsuwa się na klamrę, aklamra za pomocą śruby rozporowej jest montowana w rurze amortyzatora. Cena takiego zestawu to 35 zł. Ale błotniki można kupić już od 20 zł za zestaw.
Nie czekając, po powrocie do domu wziąłem się za montaż. W zestawie była instrukcja z obrazkami. Zacząłem od błotnika tylnego. Pierwsze rozczarowanie – brak klucza imbusowego do dokręcenia śrub. Na szczęście w tym roku kupowałem zestaw kluczy do snowboardu i w zestawie był imbus, który akurat pasował.
Po kilku próbach jednoczesnego trzymania obejm przy sztycy tylnej i dokręcania śrub poddałem się, bo było to niewykonalne. Wyciągnąłem całą sztycę i na płasko dokręciłem obejmę. Zresztą wszystko zrobiłem w odwrotnej kolejności, niż sugerowała instrukcja. Najpierw zakręciłem obejmę, a dopiero potem dokręciłem błotnik. Było o wiele łatwiej!
Z kolei przystąpiłem do montażu błotnika przedniego. Tutaj niespodzianka – trzeba ściągnąć koło :). Następnie należy wybrać odpowiednią nakładkę, którą łączy się z nasadką śrubą. Przed dokręceniem całość trzeba włożyć do rury amortyzatora. Wygląda to mniej więcej tak (sorki, że rower niewyczyszczony przed prezentacją :D):
Gdy śruba rozporowa jest już w rurze amortyzatora, dokręcamy śrubkę w środku tego zestawiku, co powoduje zaklinowanie zestawu w rurze. Pozostaje tylko wsunąć błotnik i przykręcić koło. Tak nawiasem mówiąc przy zakładaniu koła trochę za dużo siły włożylem i wygiąłem szybkozamykacz :).
Jakie wrażenia po instalacji? Powiem szczerze, że trochę jestem rozczarowany. Za SKS Crossboard dałem 35 zł, a w zestawie nie było nawet klucza do montażu. W dodatku jest nadmiar części (wiadomo, skoro uniwersalny zestaw, to dają na wszystkie rozmiary możliwe części). Tylko dlaczego części nie zostały opisane w instrukcji? Mam zgadywać, którą z 3 rodzajów śrub wykorzystać? Instrukcja obsługi ogólnie kiepsko przygotowana. No i na stronie internetowej producenta nie ma mojego zestawu opisanego, ale waży zapewne standardowo, jakieś 0,3 kg.
Na koniec fota maxima uzbrojonego:
A jak się sprawują błotniki? Czas pokaże, mam nadzieję, że nie wrócę rozczarowany z jazdy. Na pewno napiszę o tym :).
pozdrawiam, Rafal





