Niedawno pisałem o nowym modelu przyczepki rowerowej Extrawheel. Extrawheel Voyager miał być następcą modelu Classic. Z początku o przyczepce niewiele było wiadomo. Nietypowo, najpierw informacja pojawiła się w jednym z internetowych sklepów rowerowych. Teraz jednak zamieszczono oficjalną informację na stronie producenta!
Jeszcze kilkanaście dni temu informacją o Extrawheel Voyager byłem mocno zaskoczony. Dość nietypowa pora na premierę produktu rowerowego. Choć z drugiej strony może właśnie o to chodzi – tuż przed świętami i na tyle wcześnie przed nowym sezonem, żeby chętni zaczęli już teraz zbierać pieniążki. A trochę uzbierać jednak trzeba…
W poprzednim wpisie dotyczącym przyczepki informowałem, że można ją kupić okazyjnie w przedsprzedaży ze sporym upustem. Promocja ta już się skończyła i normalna cena nowego produktu firmy z Bukowiny Tatrzańskiej to spory wydatek.
Nową przyczepkę możemy zakupić w kilku wariantach:
Cieszy zwłaszcza możliwość kupienia samej przyczepki, bez koła. Jak widać zresztą z różnicy cenowej solo i Solo, koło w całej konstrukcji wyceniono na 40 zł. Przyjmując, że cena jest wyznacznikiem trwałości, to jednak osoby chcące jeździć w trudnym terenie będą wybierały model Solo (bez koła) i wyposażały go w bardziej wytrzymałe koło.
Jeżeli chodzi natomiast o modele Voyager Expert i Dry, to są to zestawy oferowane z sakwami. Dostawcami sakw jest renomowana firma Crosso. Osobno sakwy kosztują odpowiednio 329 i 179 zł. Zatem, kupując je w zestawie z przyczepką Voyager, oszczędzimy 79 i 59 zł.
Odnosząc się jeszcze raz do kwestii nowego i starego Extrawheel, producent na pewno pozbył się mankamentu przecierającego się stelaża. Dodatkowo, jeżeli już mamy kupione dobrej jakości sakwy, to nie ma przeszkody i można je zamontować w Voyagerze, czego w modelu Classic nie można było zrobić.
Czy nowy produkt się przyjmie, czas pokaże. Debiut raczej dziwacznie przeprowadzony. Najpierw informacja u kogoś, potem dopiero u producenta? Dla mnie nietypowe, ale może się mylę. A Wy co na ten temat sądzicie?
pozdrawiam,
Rafał



Rzeczywiście pora promocji nietypowa, choć jak piszesz może i nie jest to takie złe w związku z możliwością zbierania pieniędzy i czasem na przemyślenie tematu.
Co do konstrukcji, to nie jestem pewien czy nie należało zamontować w niej również czegoś na wzór bagażnika rowerowego. Dało by to możliwość wożenia worka. Oczywiście zwiększyłaby się waga przyczepki (i zapewne cena), ale czy nie dałoby to większych możliwości?
Hmmm, jeżeli chodzi o nową wersję, to dodawanie czegoś na kształt bagażnika raczej nie ma sensu. Bo skoro sakwy można zainstalować na przyczepce, to zwalnia się bagażnik w rowerze i tam można wrzucić ewentualnie worek (mi wtedy idealnie pasowałoby to miejsce na nieduży namiot).
W ogóle to uważam, że Voyager to nie tyle eliminacja wad związanych ze stabilnością, tylko raczej wejście firmy w segment posiadaczy sakw rowerowych. Do tej pory głównym argumentem przeciwników przyczepki było to, że już kupili drogie sakwy po 300 zł (a tyle kosztują najwyższe modele Crosso) i to dla nich zbyt duży koszt rezygnować z sakw, żeby kupić przyczepkę i worki wyprawowe.
pozdrawiam, Rafał