Już wkrótce (za miesiąc) ma się pojawić nowa wersja przyczepki Extrawheel. Będzie to model sygnowany Voyager. Dla odróżnienia modeli, starą przyczepkę nazwano więc Classic. Są pierwsze zdjęcia i ceny.
Dziwi mnie natomiast czas wprowadzenia nowego produktu – czyżby chęć sprzedania kilku egzemplarzy na święta? W każdym razie oficjalny start, jak już pisałem, nastąpi za miesiąc. Wtedy stosowne informacje na temat Extrawheel Voyager pojawią się na stronie producenta. Na razie więc jestem skazany na przekazanie szczątkowych informacji.
Nowy model ma być bardziej stabilny, lżejszy i wytrzymalszy niż Classic. Jak producent zamierza osiągnąć te cechy?
Sakwy rowerowe + przyczepka
Patrząc na zdjęcia od razu rzuca się w oczy dość istotna zmiana konstrukcji. Główny zarzut wobec starego Extrawheel – co zrobić z sakwami – został zlikwidowany. W nowej wersji przyczepki dysponujemy zaczepami do sakw rowerowych. Jest to niewątpliwie największa zaleta nowej konstrukcji.
Lżejsza?
Ze szczątkowej informacji na stronie sklepu SZUMGUM wynika, że nowa przyczepka waży 3,9 kg. Niestety, nie wiem, którego rozmiaru kół (26, 27, czy 28 cali) ta informacja dotyczy. Wiadomo natomiast, że stara przyczepa z 28 calowym kołem ważyła 4,8 kg.
Wytrzymalsza?
Z moich doświadczeń wynika, że stelaż przyczepki Extrawheel Classic stanowił największy mankament konstrukcji. Złe rozłożenie bagażu lub ściągnięcie sieci oraz nieostrożne manewry mogły doprowadzić do przetarcia konstrukcji. Wygląda na to, że obecna konstrukcja pozwoli na uniknięcie tego problemu.
Stabilniejsza?
Tego jeszcze nie wiem. Zdrowy rozsądek podpowiadał mi, że przyczepka Extrawheel nie miała prawa działać, a jednak zadziałała. Będę konsekwentnie niewiernym Tomaszem – dopóki nie zobaczę, nie uwierzę. Trudno mi się w tym momencie wypowiadać, czy nowa konstrukcja zapewni większą stabilność zespołu rower+przyczepka jako całość.
Kosmetyka
Zdjęcia to nie to samo, co recenzja żywego produktu. Nie mniej jednak zwróciłem uwagę, że mocowanie koła w przyczepce jest nadal na śruby. W swojej sierpniowej recenzji Extrawheel Classic zauważyłem, że szybkozamykacz byłby bardziej praktyczny. Pogląd ten podtrzymuję. Nie wiem też, czy obecna konstrukcja antenki jest trafna. Wszystko będzie zależeć od sztywności materiału. Wydaje mi się jednak, ze przy mocnym wietrze bocznym chorągiewka będzie uderzała o błotnik.
Cena nowej przyczepki, a to najbardziej nas interesuje, to 649 zł. Jednakże SZUMGUM do 8 listopada oferuje przyczepkę o 20% taniej, o ile poda się kod promocyjny. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, podam go e-mailem. Dla porównania wersja Classic kosztuje 590 zł.
Biorąc pod uwagę, że na razie tylko jeden sklep oferuje nową wersję przyczepki, z zakupem Extrawheel Voyager warto jednak wstrzymać się. Poza tym nie widzę większego sensu zakupu przyczepki na zimę. Wiosną powinna trafić do szerokiej sprzedaży. A gdzie jest konkurencja, tam też są niższe ceny. Oczywiście oferta promocyjna (519,20zł) kusi i być może na wiosnę tak niska cena już się nie trafi. Poddaję to Waszej ocenie, ale ja większego sensu robienia zapasów na zimę nie widzę.
Chwała producentowi Extrawheel za wyeliminowanie kilku mankamentów, ale myślę, że sobie zrobił przynajmniej jeden nowy (antenka). Z punktu widzenia oferty rynkowej na pewno dał twardy orzech do zgryzienia tym zwolennikom sakw, którzy twierdzili, że w przyczepkę nie zainwestują, bo już kupili drogi zestaw sakw.
Ja pozostanę zwolennikiem starego Extrawheel, teraz już Extrawheel Classic. Dlaczego? Bo mi w wory ładuje się sprzęt lepiej.

